Psy na łańcuchu

Żył pies przywiązany do łańcucha.

Miał własną budę.

I świat jego kończył się tam, gdzie kończyła się długość łańcucha.

Wszyscy w obrębie tego łańcucha byli jego przyjaciółmi, a inni wrogami.

Gdy łańcuch pękł ze starości, pies ów żył wciąż w tym samym miejscu i nigdy nie wyszedł poza odległość wyznaczoną przez łańcuch i tak zdechł, do ostatka broniąc swego terytorium.

Był w okolicy i drugi pies, który także był przywiązany do łańcucha.

Lecz łańcuch ten uwierał go, a on czuł się ograniczony, ponieważ nie mógł poznać tego, co znajduje się dalej niż wyznacza granica ustanowiona przez długość łańcucha.

Pies był nieszczęśliwy i robił wszystko, by się z łańcucha uwolnić.

Gdy ów łańcuch pękł, pies oddalił się szczęśliwy.

Aż do końca swych dni zwiedzał cały świat, który wszędzie był jego domem.

Pierwszy pies pozostał głupcem, a drugi stał się mędrcem.

Dwie postawy

„Jedna śmierć to tragedia, a tysiąc to już tylko statystyka.” *

A Jezus pyta:

„Kto z was, mając sto owiec, nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu i nie szuka jednej, zaginionej na pustyni, aż ją znajdzie?”

Tak, kolektywiści i indywidualiści.

Kolektywista zawsze poświęci jednostkę na rzecz grupy, a potem i poświęci całą grupę w imię głupich ideologii lub interesów.

A indywidualista rozumie, że całość składa się z jednostek i każda jednostka jest ważna dla całości.

Indywidualista rozumie, że tylko jednostki szukają prawdy i mądrości, a do tłumu garną się tylko głupcy.

Tylko jednostki mogą stworzyć mądre grupy.

Dlatego Heraklit powiedział:

„Dla mnie jeden człowiek wart jest tyle, co trzydzieści tysięcy, a niezliczony tłum mam za nic.”

A więc jest drzewo, ale nie ma lasu!

 

 

 

*-cytat przypisywany Józefowi Stalinowi, ale jego autorem jest niemiecki pisarz Erich Maria Remarque

Codziennie inny Nikt

W poniedziałek byłem nacjonalistą.

We wtorek byłem komunistą.

W środę liberałem.

W czwartek katolikiem.

W piątek muzułmaninem.

A w sobotę zostałem żydem.

W niedzielę przeszedłem na ateizm.

A dzisiaj?

Dzisiaj jestem Nikim!

Nikt jest nikim!

Nikt jest sobą!

Nikt stoi poza szaleństwem!

Nikt z nikim nie walczy!

Nikt z nikim nie rywalizuje!

Nikt nikomu nie zazdrości!

Nikt niczego nic nie kradnie!

Nikt cieszy się życiem!

Nikt się śmieje!

Nikt tańczy i śpiewa!

Nikt tu i teraz!

Nikt na zawsze!

Nikt niczego nie osiąga i nie zdobywa!

Nikt jest wszystkim!

Nikt tu i teraz na zawsze!

Bajka o cywilizowanej małpie

Zeszła małpa z drzewa do jaskini.

Zorganizowała inne małpy w grupy.

I wyszła z jaskini na świat.

Pobudowała świątynie i pałace.

Domy i magazyny.

Miasta i wsie.

Zbudowała sobie twierdze.

Stworzyła religie i filozofie.

Ustanowiła prawa, tradycje i zwyczaje.

Zaczęła podbijać inne małpie ludy i była przez nie podbijana.

Rozwijała swą cywilizację.

Budowała coraz więcej budowli i coraz większe.

Gromadziła coraz więcej skarbów.

Podbijała coraz to nowe krainy.

Więcej i więcej.

I była coraz bardziej smutna i poważna.

Wszystko co budowała było coraz bardziej smutne i poważne.

Wszystko nie dawało jej radości.

Musiała bronić tego wszystkiego przed innymi małpami.

O! Głupia, cywilizowana małpo!

Chciałaś mieć lepiej!

Chciałaś mieć niebo!

A stworzyłaś piekło!

Wojny, konflikty i rewolucje!

Wznoszące się i upadające cywilizacje i kultury!

Prawa, które nieustannie trzeba poprawiać!

I bogactwa, których musisz bronić!

Praca, która odbiera ci szczęście zamiast je dawać!

Rywalizacja, która wszystko rujnuje!

Powaga, która cię zatruwa, bo tak łatwo cię obrazić!

Obowiązki, które cię zniewalają a nie  pomagają!

Zwyczaje i tradycje, które cię ogłupiają!

Honor, który cię odczłowiecza!

Broń, która w jeden dzień może unicestwić ciebie i twoje cywilizacje!

Cywilizowana małpo!

To twoje dzieło!

Wróć do tej jaskini, z której wyszłaś i nie wychodź z niej, dopóki nie nauczysz się śmiać, radować i cieszyć życiem!

Piekło lepiej

Wciąż chcę lepiej.

Lepiej żyć, lepiej pracować, lepiej zarabiać.

A gdy już osiągnę to lepiej, to znów chcę lepiej.

I gdy osiągnę to lepiej, ponownie chcę lepiej.

I dalej chcę lepiej.

Ciągle lepiej.

Lepiej.

Lepiej.

I tak bez końca lepiej, wyżej, więcej.

Kurwa mać!

I tak to lepiej znaczy zawsze gorzej!

Wyżej to niżej!

Więcej to mniej!

Kurwa, ale piekło!

Im lepiej, tym coraz gorzej!

Martwi

Martwi jesteście!

Martwi jak historia waszych narodów!

Martwi jak historia waszych rodów!

Martwi jak historia waszych wrogów!

Martwi jak wasza osobista historia!

Martwi jak wasze marzenia z przeszłości wysyłane w martwą przyszłość!

Martwi jesteście!

Martwi umieracie!

Ja też jestem martwy jak wy!

Kiedy obudzimy się do prawdziwego życia?