Seksualność

Seksualności ty moja!

Gdzie jesteś? Gdzie się ukrywasz?

Któż kazał ci uciekać przede mną? Któż kazał mi uciekać przed tobą?

Dlaczego tłumiłem cię i wypierałem z siebie tak długo?

O, jakże ktoś mógł cię tak skrzywdzić? Tak sponiewierać!

Czemu ty złem i grzechem zostałaś nazwana? Czemu obciążono cię tyloma złorzeczeniami? Czemu zabawką diabła cię uczyniono? Cóżeś okropnego takiego uczyniła?

Któryż kapłan? Której religii posłaniec kazał cię wygnać precz ode mnie? Który moralista uznał cię za burzycielkę harmonii? Który prorok chciałby cię unicestwić?

Czyż nie jesteś częścią mnie, jak głowa czy ręka moja? Jak zmysł smaku czy węchu? Czyż ty nie jesteś wszystkich tych zmysłów zjednoczeniem? Ich dopełnieniem?

Czyż dzięki tobie nie zostałem zrodzony jako owoc pożądania miłości między rodzicami moimi?

Czyż ty nie jesteś integralną częścią mnie, mojego gatunku i całej przyrody? Czyż przetrwałoby życie wszelkie bez ciebie?

O, seksualności!

Czy nie ty jesteś początkiem aktu twórczego w przyrodzie? Czyż nie dzięki tobie trwa życie na ziemi?

Czy ten pozytywny akt twórczy nie jest początkiem również wielkiej przyjemności dla dwóch ciał ludzkich? Bo na cóż byłby akt twórczy, gdyby nie dawał twórcom przyjemności?

O, seksualności ty moja!

Dlaczego tak okrutną zemstę dla mnie, nieświadomego, szykujesz?

Dlaczego, tłumiona tak długo, jak wulkan największą erupcją wybuchasz? I torturujesz mnie swą najgwałtowniejszą energią?

Dlaczego myśli me w akcie tak srogiej zemsty na perwersyjne i dewiacyjne drogi prowadzisz?

Czyż aż tak bardzo skrzywdzona zostałaś? Tak bardzo tłumienie i wypieranie cię szkodliwym jest dla nas obojga?

Cóżem ja ci winien nieświadomością moją? Czyż to ja te wszystkie kajdany dla ciebie wymyśliłem?

O, seksualności moja!

Czy jest jeszcze szansa na zakończenie tego konfliktu między nami?

Czy jeśli odnajdę przyczyny naszego konfliktu, będziemy mogli wspólnie znaleźć lekarstwo, by móc wrócić do siebie i żyć w przyjaźni?

O, seksualności moja!

Czy możemy jeszcze żyć w harmonii ze sobą?

Czy możemy się zaakceptować nawzajem?

 

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s