Cuda Życia

Leżę na drewnianej ławce. Dookoła mnie rośnie trawa. Obok znajduje się rzeczka i pola. Po drugiej mej stronie zaczyna się las. Drzewa nade mną dają mi cień i chronią przed gorącym słońcem.

Obserwuję je. Wyrosłe z maleńkiego nasionka, zapuściły korzenie głęboko w ziemię, by piąć  pień swój wysoko i gałęzie wyciągać ku niebu.

Każde ma swą przestrzeń, której drugiemu nie zabiera. Współistnieją ze sobą, nie szkodząc jedne drugiemu. Wspierają się wzajemnie, przy mocniejszych podmuchach wiatru. A gdy ten zawieje mocno, nie walczą, lecz poddając się mu, pozwalają mu poruszać gałęzie swe w stronę, w którą zmierza, chroniąc je przed złamaniem.

Korzenie ich nieustannie czerpią wodę i niezbędne składniki do życia, które są rozprowadzane aż do ostatniego listka na najwyższej gałęzi. Wdychają dwutlenek węgla, który wydycham, oddając mi w zamian tlen, którym mogę oddychać. Współzależymy więc od siebie i żeby żyć, musimy współistnieć ze sobą wzajemnie.

Targa wiatr trzcinami rosnącymi nad wzdłuż rzeczki. One również z wdziękiem mu się poddają, uginając w kierunku, w którym wieje. Także samotny wrzos na polu nad drugim brzegiem nie walczy z wiatrem, lecz poddaje się jego mocy, by ten go nie złamał. Jego kwiaty czekają na pszczółki, które je zapylą i zbiorą życiodajny nektar.

Ptaki latają nad polem szukając pokarmu. Niektóre odpoczywają na ziemi lub wodzie, zbierając siły do dalszych lotów. I one powstały z małego nasionka, które w cudownym akcie seksualnym połączyło się z drugą komórką. Tak więc na początku był seks, a nie słowo… Wielki wybuch musiał być jedynie odgłosem wielkiego wytrysku…

Chmury leniwie przemieszczają się po niebie. Powstałe z jakiejś odległej rzeki, jeziora lub morza, zmierzają w nieznane sobie miejsce, które potrzebuje nawodnienia. I one także rodzą się i wzrastają aż umrą docierając tam ostatecznie tam, skąd przybyły. Lecz wkrótce narodzą się nowe chmury.

Słońce ogrzewa świat cały swym ciepłem i karmi wszystkie żywe istoty swą promienną energią. I ono za jakieś czas skryje się za horyzontem. Ustąpi miejsca nocy i ciemności, by jedne istoty mogły odpocząć, a drugie rozpocząć swój etap żywota. Wszak jednak wróci nad ranem, by zacząć cały cykl od początku.

Każde stworzenie pełne jest Życia! Pełne radości! Pełne miłości!

Życie! Ileż zrozumienia możesz mi dać, pozwalając obserwować cię jak pracujesz! Ty tworzysz nowe istoty nieustannie! Ty pozwalasz wzrastać im aż do ich kresu! Lecz później rodzą się nowe, tak samo unikalne i niepowtarzalne jak poprzednie!

O, Życie! Jakie to cudowne, żeś i mi dało szansę, bym mógł się narodzić i wzrastać na twej cudownej, żyjącej planecie! W środku twego żyjącego, potężnego Wszechświata!

Niechaj moje poddanie się twym prawom i ponowne z tobą zjednoczenie będzie wyrazem wdzięczności za ten cud narodzin i egzystencji!

Reklamy

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s