Leżąc pod drzewem

Leżę pod drzewem. Gałęzie i liście dają mi orzeźwiający cień.

Obserwuję je. Stoi majestatycznie pod niebem. Takie zwyczajne. Takie jedno z wielu i jedno wśród wielu.

Stoi cierpliwie. Na nic nie czeka, za niczym nie goni. Rośnie od samego początku, zgodnie ze swym przeznaczeniem.

Zakwita każdej wiosny, cieszy liśćmi latem, a jesienią je zrzuca, by nagie przeczekać zimę i znów obudzić się wiosną. Lecz nie zna czasu. Żyje każdą chwilą, żyje tu i teraz.

Mimo dobrego zakorzenienia, podróżuje nieustannie. Gałęzie swe wyciąga w stronę słońca, korzenie swe wbija głębiej w ziemię.

Nie mówi, nie porusza się celowo, a można doświadczyć pod nim radości, odpoczynku, piękna, miłości.

Obdarza swym spokojem, cierpliwością, obecnością.

Jedno drzewo, a tyle zrozumienia. Bez słów, bez gestów…

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s