Inwazja zombie

Z hukiem drzwi wyważyli. Bosi, w obdartych łachmanach wchodzić zaczęli.

Oczy ich nienawistnie na nas patrzyły. Maszerowali powoli, rękę ku nas wyciągając.

Rozmaicie byli ubrani. Szaty proroków, turbany na głowie. Inni mundury – nazistowskie, sowieckie. Rzymski wojownik, rabin i papież.

Jest też zakonnica, niczym Baba Jaga. Człowiek z głową byka zamiast czapki.

Jeden trzyma w ręku Biblię, drugi „Kapitał”, trzeci „Mein Kampf”. Różne księgi niosą. Rzymianin niesie krzyż, rabin trzyma gwoździe. Na ich czele człapie policjant.

Przekrzykują się wzajemnie, tworząc bełkot nieznośny. Kroczą powoli.

Wyskakujemy z łóżka, ja i prostytutka. Uciekamy, a oni kroczą za nami.

Nadzy biegniemy w kierunku zamglonej doliny, trzymając się za ręce.

Spoza doliny wyłaniają się zazielenione wzgórza.

Zza wzgórz wychodzi słońce, majestatycznie rozświetlając pozostawiane za nami ciemności…

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s