Niepełny bóg

Męski, samotny bóg.

Siedzi na tronie.

Poważna twarz, srogie spojrzenie.

Kto ujrzy, ten umrze.

Srogi, karzący, zazdrosny.

Litościwy tylko dla ślepo posłusznych.

Walczący, niszczący.

Nagrody i kary.

Nakazy i zakazy.

Surowe, okrutne.

Piekło i niebo.

Dla wybranych.

Smutny, mściwy samotny bóg.

Pełny szaleństwa apokalipsy.

Lecz oto zjawia się ona.

Bogini.

Przytula męskiego boga.

Całuje jego boskie czoło.

Obejmuje go i pieści delikatnie.

W ogniu pożądania stapiają się gniew, zazdrość i okrucieństwo.

Zza zasłony spalonego ego wyłaniają się spokój, łagodność i bezwarunkowa miłość.

Męski bóg, zjednoczony z boginią, nie jest już samotny.

Pełny, niczego więcej nie potrzebuje.

Promieniuje miłością na cały Wszechświat.

Reklamy

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s