Modlitwa do zagubionej części Boga

Stary turecki cygan.

Wskazuje słońce.

Klęka nabożnie.

„To jest nasz bóg, nasza Matka, rodząca nowy dzień!”

Nabrał garść piasku w dłoń…

„Nie zapomnij nigdy: ta garść ziemi zawiera krew tysięcy. Wszyscy zabici w imię jakiegoś Wielkiego Ojca! Ale jak mógł męski bóg zrodzić tę ziemię? I który męski bóg?”

Powoli wypuścił piasek z rąk…

„A przecież każda religia mówi: „Nasz bóg! Nasz Pan Wszechświata! Nasz Pan nad wszystkimi bogami!” A żeby to udowodnić wysyłają nas, byśmy zabijali lub zostali zabici!”

Spojrzał ponownie na słońce…

„Kiedy więc następnym razem będziesz modlić się do boga, módl się, by zbawiła nas Ona od wszelkiej religii!”

Przyjacielu, chociaż nigdy cię nie spotkałem, twoje oświecenie wzruszyło moje serce!

Nabieram garść ziemi w dłonie…

Patrzę na słońce…

Wielka Matko!

Zbaw nas od wszelkiej religii!

Przyjmij nas do swego łona!

Daj nam siłę, byśmy mogli odnaleźć naszą wewnętrzną żeńską część!

Prowadź nas, byśmy mogli mogli z powrotem połączyć to, co zostało tak brutalnie rozdzielone!

Wielka Matko! Wielki Ojcze!

Bądźcie znów razem!

Niechaj nic już więcej was nie rozdziela!

Bądźcie współtwórcami, nie wrogami!

Zbawcie nas od wszelkiej religii!

Reklamy

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s