Ballada o zakazanym seksie

Seksualne stłumienie

gryzie me sumienie.

Zniewolone kobiety

domagają się podniety.

Rozkoszny dotyk,

zakazany narkotyk.

Rozbierające me spojrzenie

podnieca wyższe stworzenie.

Myśl o poety erekcji

otwiera wrota masturbacji.

Łamię przekleństwo patriarchalne

i to w kontrze matriarchalne.

Niech doktryny staną ością!

Jesteśmy przecież jednością!

Reklamy

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s