Podróż przez życie

Chodzę bosymi stopami.

Po Matce Ziemi.

Przytulam się do drzewa.

Niczym Adam i Ewa.

Czuję się jak w rajskim ogrodzie.

Nie myślę o zmiennej pogodzie.

Boskie prawa się nie zmienią,

jestem Ziemi częścią.

Ciało me z ziemskich pierwiastków złożone,

w Ziemi będzie rozłożone.

Trafią znów do obiegu,

nie zatrzymam tego biegu.

Nikt o datę urodzenia nie chciał mnie zapytać,

jakże śmiałbym o datę śmierci pytać?

Życie staje się tu i teraz,

daję temu wiersza wyraz.

Gdziekolwiek jestem,

cokolwiek robię,

życie staje się podróżą,

a dusza ma mym kapitanem.

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s