Doprawdy

Ty, która stajesz przede mną codziennie naga,

ty, która codziennie swym batem mnie smaga,

ty, która codziennie się do mnie uśmiecha,

ty, która codziennie mi ucieka.

Nie wychodź naga do świata,

tego świata, szalonego wariata!

Lecz jakże mogę cię o to prosić?

Cóż, muszę cię za mój grzech przeprosić!

Tak mnie bierze zgaga,

bo ty możesz być tylko naga!

A świat, co w szaleństwie nieustannie przebiera,

w swych szalonych doktryn szaty nieustannie cię ubiera!

A gdy ty, niewinna, szaty cudze zrzucasz,

widzisz jak ten wariat kamienie w ciebie rzuca!

Już cię więzi, torturuje!

Uciekaj, prawdo, bo cię znów szalony świat ukrzyżuje!

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s