U stóp Bogini

O, w najdroższe szaty odziana kobieto!

O, najdroższym samochodem się wożąca!

O, dumnie i wyniośle krocząca!

O, zamknięta i niedostępna!

Wiedz, że sztuczną lalką jesteś!

Wiedz, że próżności pełną jesteś!

Wiedz, że na szacunek żaden nie zasługujesz!

Wiedz, że więzieniem jesteś dla siebie i dla innych!

Ale zdejmij swe szaty!

Wysiądź naga ze swego samochodu!

Wyjdź naga ze swego więzienia!

Okaż mi swe nagie, oryginalne ciało!

O, co za natura!

Co za Bogini!

Teraz boskim swym światłem rozświetlasz moją nagą duszę!

Teraz jesteś boskim promieniem!

O, naga Bogini!

Padam do twych stóp!

Całuję twoje boskie nagie stopy!

Boskość twa naga, oryginalna sama szacunkiem naturalnym otacza cię!

Boskości twej nagiej się kłaniam!

Bogini, przed boskością twą padam na kolana, gdy jesteś całkiem naga!

Autor: Wei To

Zwykły poszukiwacz prawdy o życiu, taki jacy odwiedzają tę planetę od tysięcy lat

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s