Prorocy walki

Robią szum dookoła siebie. Tłum wielki próbują przygarnąć do siebie. Piszą święte księgi, by jadem swym zatruć ludzi.

Pokazują zagrożenia mające czyhać na nich. Straszą tymi zagrożeniami, próbując stworzyć serca tchórzliwe.

Niczym prorocy zajmują miejsca na podwyższeniach, tłumkiem wiernych uczniów-pochlebców się otaczają.

Głoszą walkę!

Walkę dobra ze złem! Walkę Boga z Szatanem! Walkę bogów! Walkę narodów! Walkę cywilizacji! Walkę klas! Walkę ras! Walkę biznesów!

Zbierają owoce zatrute!

Tłumy szalone idą ślepo za nimi! Walczą z konkurencyjnymi tłumami! Tłumy zabijają, gwałcą, rabują i niszczą wszystko dookoła siebie!

Pogrążają świat w szaleństwie od niepamiętnych czasów. Żniwa śmierci zbierają nieustannie. Pokój obiecują, raj obiecują.

Jakże jednak pokój może być owocem trucizny?

Odwracam się plecami do ich szaleństwa. Zbroję przeciw nim buduję w swoim sercu i umyślę.

Niech zniszczą się wzajemnie, beze mnie.

 

Reklamy

Pokojowe paradoksy

Domagamy się pokoju.

Pokoju między narodami.

Pokoju między państwami.

Pokoju między religiami.

Pokoju między partiami politycznymi.

Jednocześnie wspieramy zbrojenia państw.

Wspieramy narody.

Wspieramy religie.

Wspieramy partie polityczne.

Gloryfikujemy zawód żołnierza.

Gloryfikujemy generałów.

Gloryfikujemy polityków.

Posyłamy nasze dzieci do wojska.

I płaczemy, że wybuchła kolejna wojna…

 

Atomowa normalność

Bomba atomowa w filmach.

Bomba atomowa w książkach.

Bomba atomowa w telewizji.

Bomba atomowa w reklamach.

Bomba atomowa w grach.

Bomba atomowa w piosenkach.

Bomba atomowa w kulturze.

Bomba atomowa w rozmowach.

Bomba atomowe w świadomości i nieświadomości.

Nie brak jej w niektórych państwach.

Jedno z nich użyło jej w walce.

Schrony przeciwatomowe – normalne.

Broń atomowa nasza powszednia.

Tak powszednia, że ponowne jej użycie będzie takie normalne…

Odbudowa ludzkości będzie również normalna…

Wśród walk na pięści…

Atomowi jaskiniowcy

Wszystko sobie komplikują.

Nowe problemy wymyślają.

Starych problemów rozwiązać nie potrafią.

Nie nadążają za swoim postępem.

Nie nadążają w rozwijaniu uczuć.

Telewizja mówi im jak mają myśleć.

Dyktatorzy mody mówią im jak mają się ubrać, co jeść, co kupić.

Pędzą jak szaleni przez życie, nie zauważając go.

Dysponują potężną techniką i nauką.

Wynaleźli bombę atomową, lecz jej nie zniszczyli.

Dzielą wciąż planetę na państwa, narody i religie.

Kochać samych siebie nie potrafią. I bliźniego też.

Dziećmi są wciąż niedojrzałymi.

Niedojrzałymi emocjonalnie i uczuciowo.

Zamiast wzrastać w miłości, upadają ku nienawiści.

Kłócą się o głupoty i zabijają dla głupoty.

Nie idą ku życiu, lecz staczają się w przepaść samozagłady…

Nauka

Nauko! Tyś taka młoda!

A już tyle dobra zdążyłaś dać ludzkości!

Wynalazki, wiedza, postęp technologiczny.

To twoje dzieci.

Fundamentami zabobonów i guseł wstrząsnęłaś.

To twój owoc.

Za młoda jednak jesteś, by cała ludzkość twoją ścieżką podążyć mogła.

Uważaj, młoda!

Wilki już krążą wokół ciebie.

Fałszywi kapłani próbują zmienić cię w nową religię.

Już dogmaty dla tłumów produkują.

Dogmaty, które zwą teoriami i hipotezami.

Już kapłani z twoim imieniem na ustach bawią się w bogów.

Czy po to istniejesz, by stać się nowym bóstwem?

Strzeż się szatanów prawdziwych!

Jestem zagadką

Jestem zagadką.

Zagadką absurdalną.

Zagadką nielogiczną.

Nieodgadnioną dla innych.

Nieodgadnioną dla siebie.

Tajemniczą i mroczną.

Budzącą dziwne myśli.

Dziwne uczucia.

W sobie przede wszystkim.

I tylko ja mogę rozwiązać węzeł gordyjski swojego życia.

Żaden miecz tu nie pomoże.

Miecz nie jest rozsupłaniem.

Nie ma innego mistrza.

Ja tylko mogę być mistrzem.

Tylko mistrz może rozwiązać zagadkę.

Nie ma innej zagadki.

Ja jestem zagadką.

Urzeczywistnienie

Jedni urzeczywistniają się w kościele, inni medytując.

Jedni urzeczywistniają się w pracy, inni studiując.

Jedni urzeczywistniają się w leśnej ciszy, inni w koncertowym hałasie.

Jedni urzeczywistniają się ascezą, inni rozpustą.

Jedni urzeczywistniają się grając w piłkę, inni oglądając ich grę.

Ja szukam mojego urzeczywistnienia w ramionach pięknej, nagiej prostytutki.