Atomowi jaskiniowcy

Wszystko sobie komplikują.

Nowe problemy wymyślają.

Starych problemów rozwiązać nie potrafią.

Nie nadążają za swoim postępem.

Nie nadążają w rozwijaniu uczuć.

Telewizja mówi im jak mają myśleć.

Dyktatorzy mody mówią im jak mają się ubrać, co jeść, co kupić.

Pędzą jak szaleni przez życie, nie zauważając go.

Dysponują potężną techniką i nauką.

Wynaleźli bombę atomową, lecz jej nie zniszczyli.

Dzielą wciąż planetę na państwa, narody i religie.

Kochać samych siebie nie potrafią. I bliźniego też.

Dziećmi są wciąż niedojrzałymi.

Niedojrzałymi emocjonalnie i uczuciowo.

Zamiast wzrastać w miłości, upadają ku nienawiści.

Kłócą się o głupoty i zabijają dla głupoty.

Nie idą ku życiu, lecz staczają się w przepaść samozagłady…

Nauka

Nauko! Tyś taka młoda!

A już tyle dobra zdążyłaś dać ludzkości!

Wynalazki, wiedza, postęp technologiczny.

To twoje dzieci.

Fundamentami zabobonów i guseł wstrząsnęłaś.

To twój owoc.

Za młoda jednak jesteś, by cała ludzkość twoją ścieżką podążyć mogła.

Uważaj, młoda!

Wilki już krążą wokół ciebie.

Fałszywi kapłani próbują zmienić cię w nową religię.

Już dogmaty dla tłumów produkują.

Dogmaty, które zwą teoriami i hipotezami.

Już kapłani z twoim imieniem na ustach bawią się w bogów.

Czy po to istniejesz, by stać się nowym bóstwem?

Strzeż się szatanów prawdziwych!

Jestem zagadką

Jestem zagadką.

Zagadką absurdalną.

Zagadką nielogiczną.

Nieodgadnioną dla innych.

Nieodgadnioną dla siebie.

Tajemniczą i mroczną.

Budzącą dziwne myśli.

Dziwne uczucia.

W sobie przede wszystkim.

I tylko ja mogę rozwiązać węzeł gordyjski swojego życia.

Żaden miecz tu nie pomoże.

Miecz nie jest rozsupłaniem.

Nie ma innego mistrza.

Ja tylko mogę być mistrzem.

Tylko mistrz może rozwiązać zagadkę.

Nie ma innej zagadki.

Ja jestem zagadką.

Urzeczywistnienie

Jedni urzeczywistniają się w kościele, inni medytując.

Jedni urzeczywistniają się w pracy, inni studiując.

Jedni urzeczywistniają się w leśnej ciszy, inni w koncertowym hałasie.

Jedni urzeczywistniają się ascezą, inni rozpustą.

Jedni urzeczywistniają się grając w piłkę, inni oglądając ich grę.

Ja szukam mojego urzeczywistnienia w ramionach pięknej, nagiej prostytutki.

Moja era

Nie starożytność, nie średniowiecze, nie współczesność.

Nie lodowcowa, nie kamienna, nie żelazna.

Nie rewolucji, ewolucji ani przebudzenia.

Nie ryb, nie wodnika ani raka.

Dziś trwa dla mnie moja era.

Zaczęła się w dniu mojego poczęcia.

I skończy się wraz z moją śmiercią.

Niewolnicze pytania

Dlaczego ludzie pozwalają ogłupiać się politykom, kapłanom i szarlatanom?

Dlaczego ludzie wierzą w bogów, demony i diabły?

Dlaczego ludzie pozwalają się programować telewizji, gazetom, facebookom?

Dlaczego szef jest taki złośliwy? Dlaczego sąsiad ciągle interesuje się moim życiem?

Dlaczego ludzie dają nabierać się ciągle na te same oszustwa?

Dlaczego ludzie nie chcą się zmienić?

Do diabła z tym!

Dopóki zadaję te pytania o innych ludzi, a nie kieruję ich do siebie, zasługuję na to, by być niewolnikiem!

Fundamentalne pytania

Czemu tu jestem?

Dokąd zmierzam?

Jaki jest cel życia?

Jaki jest jego sens?

Po co pracuję?

Po co podróżuję?

Czemu to?

A czemu tamto?

Fundamentalne pytania ludzkości, filozofów, królów i żebraków.

Tyle czasu, tyle myśli, tyle słów, całe tysiąclecia utracone.

A fundamentalnych odpowiedzi brak.

Mistrz zen, Obaku, pytał sam siebie codziennie rano:

– Obaku, jesteś tu jeszcze?

Więc tutaj są odpowiedzi!

Już tu jestem!

Już dotarłem do celu!

Bycie tu jest celem i sensem życia!

Bycie tu, by uczyć się, pracować, podróżować, zarabiać na marzenia, zdobywać doświadczenia!

Bycie tu, by popełniać błędy i wyciągać z nich wnioski, by się rozwijać!

Bycie tu, żeby kochać, uprawiać seks, dawać miłość, obecność, orgazm!

Bycie tu, by imprezować, tańczyć i śpiewać!

Bycie tu, by śmiać się, radować i dawać szczęście!

Fundamentalne pytanie może być tylko jedno:

– Czy jeszcze tu jestem?